Usłyszeć Afrykę - youtube
Usłyszeć Afrykę - facebook
Usłyszeć Afrykę - Polski
Usłyszeć Afrykę - Angielski
UGANDA - Ekirooto

 

Patronat nad projektem objął Minister Edukacji Narodowej


 

 

Z Konwencji Praw Dziecka 

Artykuł 28 

"1. Państwa-Strony uznają prawo dziecka do nauki i w celu stopniowego realizowania tego prawa na zasadzie równych szans, w szczególności:
a) uczynią nauczanie podstawowe obowiązkowym i bezpłatnym dla wszystkich;

b) będą popierać rozwój różnorodnych form szkolnictwa średniego, zarówno ogólnokształcącego, jak i zawodowego, uczynią je dostępnymi dla każdego dziecka oraz podejmą odpowiednie kroki, takie jak wprowadzenie bezpłatnego nauczania oraz udzielanie w razie potrzeby pomocy finansowej;

e) podejmą kroki na rzecz zapewnienia regularnego uczęszczania do szkół oraz zmniejszenia wskaźnika porzucania nauki.

3. Państwa-Strony będą popierały i rozwijały międzynarodową w współpracę w dziedzinie oświaty, w szczególności w celu przyczyniania się do zlikwidowania ignorancji i analfabetyzmu na świecie oraz ułatwienia dostępu do wiedzy naukowo-technicznej i nowoczesnych metod nauczania. W tym zakresie należy w szczególności uwzględnić potrzeby krajów rozwijających się".

 

A jak wygląda rzeczywistość?

Demokratyczna Republika Konga, Sudan, Uganda, Liberia, Sierra Leone, Somalia to tylko kilka przykładów krajów nieprzestrzegających prawa dzieci do edukacji. Albo nie ma w nich obowiązku szkolnego, albo dostęp do szkolnictwa – nawet podstawowego – jest bardzo utrudniony. 1/3 dzieci nie uczęszcza do szkół. Niski poziom alfabetyzacji uniemożliwia podniesienie się z gospodarczego chaosu i nędzy, jakiej doświadcza przeważająca część społeczeństwa. Brak pieniędzy na oświatę oznacza brak funduszy na budowę szkół, niemożność zapewnienia odpowiedniego wykształcenia kadry pedagogicznej, a co za tym idzie dobrego poziomu nauczania.

Borykające się z wieloma problemami kraje afrykańskie nie są w tej chwili w stanie zapewnić swoim mieszkańcom równych szans w dziedzinie szkolnictwa. Potrzebna jest pomoc z zewnątrz.

 

Kilka słów o szkolnictwie w Ugandzie

Szkoły w Ugandzie są płatne. Wysokość czesnego kształtuje się w granicach od 8 000 UGX (szylingów ugandyjskich) do 500 000 UGX, czyli od 12 zł do 700 zł za semestr (ceny te nie obejmują pobytu w internacie). Szkoły o najniższym czesnym mieszczą się pod drzewem. Nie oferują wysokiego poziomu nauczania. Brakuje w nich wykwalifikowanej kadry pedagogicznej, pomocy naukowych, często nawet kredy i tablicy. W szkołach rządowych klasy liczą nawet po 130 uczniów. Wraz ze wzrostem czesnego wzrasta te ż poziom nauczania. Szkoły o wyższym czesnym to szkoły prywatne.
Rok szkolny podzielony jest na 3 semestry. Rozpoczyna się z początkiem lutego, a kończy w drugiej połowie listopada. Na przełomie kwietnia i maja oraz sierpnia i września uczniowie mają 3 tygodniowie wakacje.
W okolicach 7.00 rano i 16.30 ugandyjskie ulice pełne są kolorowo ubranych dzieci i młodych ludzi. Dziewczynki i chłopcy chodzą do szkoły w mundurkach. Każda szkoła ma swój niepowtarzalny kolor i krój stroju.
System kształcenia wygląda następująco: *przedszkole (Pre-School), *7-letnia szkoła podstawowa (Primary School), *2-letnia szkoła zawodowa (VTC) - kierunki: m.in. budownictwo, stolarka, ślusarstwo, mechanika samochodowa, elektryka, murarka, krawiectwo, lub *4-letnia szkoła średnia (Secondary School) albo 6-letnia szkoła średnia (High Secondary School) - dla tych, którzy chcą pójść na studia, *studia wyższe w systemie 3 (licencjat) i 5-letnim (magister) - kierunki takie jak medycyna czy prawo trwają 6 lat.
Od 4 klasy szkoły podstawowej wszystkie przedmioty wykładane są w jęz. angielskim.Niestety brak dostępu do nauki, a co za tym idzie, niemożność zdobycia dobrej pracy, zamyka społeczeństwo ugandyjskie w kręgu ubóstwa, nie dając szansy na poprawę losu choćby najmłodszego pokolenia.

 

Nasza odpowiedź  - projekt EKIROOTO

Prowadzony przez nas projekt edukacyjny "Ekirooto" ma pomóc w realizacji dziecięcych i rodzicielskich marzeń o szkole, ma także urzeczywistnić, zapisane w Konwencji Praw Dziecka, prawo każdego dziecka do edukacji.
"Ekirooto" to w języku luganda "marzenie". Niestety dla wielu afrykańskich dzieci szkoła to ciągle jedynie marzenie. Nasz program ma pomóc dzieciom i młodzieży w zdobyciu wykształcenia na poziomie podstawowym, średnim i wyższym.
Projektem chcemy objąć przede wszystkim sieroty i dzieci ulicy, ale również dzieci i młodzież z ubogich rodzin, dla których opłacenie edukacji to wydatek przekraczający ich możliwości.
W ramach projektu finansowane są:
*czesne (każdy semestr to wydatek rzędu 150 000 UGX – 75 $, około 220 zł), *internat (opłata za semestr 200 000 UGX – 100 $, około 300 zł), *opłacenie wakacji w internacie, *mundurek szkolny, *buty, *przybory szkolne, *lekarstwa, *przybory higieniczne i inne niezbędne rzeczy
Łączny koszt rocznego utrzym ania dziecka w dobrej szkole z internatem to wydatek rzędu 2 000 – 2 500 PLN.


Przyszłość każdego dziecka zaczyna się właśnie dziś!
Przyszłością Afryki jest edukacja!

 

OBEJRZYJ: "Tam, gdzie anioły śpią pod niebem" 

 

Aby przyłączyć się do projektu...

Do projektu Ekirooto przyłączyć się mogą osoby prywatne, firmy, szkoły. Wystarczy przesłać na adres ekirooto@uslyszecafryke.org wypełnioną deklarację.

Pobierz deklarację:    

instytucje 

osoby prywatne


W odpowiedzi na zgłoszenie prześlemy Państwu informacje o podopiecznym oraz jego zdjęcia. 

Nie ustalamy wysokości wpłat. Każdorazowe wsparcie będzie dla nas ogromną pomocą!

Z podopiecznymi projektu można korespondować przesyłając na naszą skrzynkę pocztową listy do nich. W Ugandzie koordynatorem projektu jest Don Jospeh Balikuddembe. Jeden raz w semestrze będziemy informować Państwa o postępach w nauce  dzieci, o ich życiu, a także przesyłać najnowsze zdjęcia.


STEVEN MWANJE

Kiedy go poznaliśmy miał 12 lat (2009) i od 3 lat mieszkał na ulicy

Charakterystyka:

Lubi jeździć na rowerze, o ile nadarzy się taka okazja. Interesuje się piłką nożną, ale ponad wszystko uwielbia tańczyć i jest w tym naprawdę świetny. Steven wszystkie emocje ma wypisane na twarzy. Wiele przeżył podczas tych kilku ostatnich lat, ale zachował też w sobie wiele z dziecka. Jest otwarty, radosny i bardzo wrażliwy. Pierwszy przybiegał przywitać się z nami, gdy tylko przekraczałyśmy bramę szkoły. Pierwszy również zauważał nasz smutek i sam również stawał się wtedy smutny. Nie wyobrażał sobie, żeby nie trzymać którejś z nas za rękę, gdy chodziliśmy ulicami Kampali.

Sytuacja rodzinna:

Gdy Steven był mały ojciec wygonił matkę z domu, kazał jej również zabrać dzieci. Obecnie kobieta mieszka w Kasese. Zarabia na życie sprzedając węgiel. Z powodu biedy w domu Steven mieszkał na ulicy, w ten sposób próbował zarobić na swoje utrzymanie. Ojciec Stevena mieszka w Kampali, ożenił się po raz kolejny, jest zarażony  HIV.
Steven żebrał o pieniądze, aby zaspokoić głód. Kiedy nie udawało mu się ich zdobyć, wyjadał jedzenie ze śmietników. Spał na werandach domów i sklepów. Jego łóżkiem był kawałek kartonu, kocem za duża koszulka, w którą chował się cały podczas zimnych nocy.

Historia Stevena, którego spotkaliśmy na ulicy w stolicy Ugandy w sierpniu 2009 w szczególny sposób poruszyła nasze serca. Dowiedzieliśmy się wówczas, że Steven przez dwa semestry 1 klasy szkoły podstawowej był objety projektem pomocowym przez ugandyjską organizację pozarządową, która ma swoich sponsorów również w Europie. Naukę Stevena opłacała osoba z Wielkiej Brytanii. Niestety koordynator projektu okazał się nieuczciwym człowiekiem i Steven po kilku miesiącach nauki wrócił na ulicę. Pieniądze przesłane na jego edukację trafiły do kieszeni koordynatora.
 

Obecna sytuacja: 

Podczas wakacji (grudzień 2009 - styczeń 2010) wcześniejsza sponsorka Stevena odnalazła chłopca. Nie znamy bliższych szczegółów. Od krewnych chłopca wiemy, że Steven nadal chodzi do szkoły. Jest sponsorowany przez p. Alison z Wielkiej Brytanii.
Dziękujemy tym wszystkim, którzy wspierając nasz projekt umożliwili Stevenowi ukończenie 2 klasy szkoły podstawowej!

HUSSEIN KATABAZI

Kiedy go poznaliśmy miał 13 lat (2009) i od 7 miesięcy mieszkał na ulicy

Charakterystyka:

Najczęściej uśmiechają się jego oczy, prawie zawsze ma groźną minę i nieco zawzięty wyraz twarzy. Czasami odważył się trzymać nas za rękę lub się przytulić. W jego zachowaniu wyczuwało się lęk o to, z jaką reakcją się spotka. Często po prostu siedział obok i nic nie mówił. Lubi grać w piłkę nożną i jeździć na rowerze. 

 
Sytuacja rodzinna:

Hussein przyszedł na świat, gdy jego mama była w 6 klasie szkoły podstawowej. Ojciec zmarł gdy chłopiec był jeszcze mały. Matka wyszła ponownie za mąż i urodziła jeszcze jednego syna. Z powodu biedy w domu odesłała Husseina do ciotki, potem zajęli się chłopcem dziadkowie. Jakiś czas później Hussein uciekł na ulice.

Życie w Kampali okazało się dla trzynastolatka bardzo trudne. Żebranie o pieniądze, poniżanie, głód, zimno, strach wypełniały jego codzienność. Blizny, które ma na ręku, to "pamiątka" pozostawiona przez nocnych  napastników  szukających pieniędzy.

Obecna sytuacja:

Od sierpnia 2009 r. Hussein uczy się w szkole podstawowej - Rev. John Foundation School w Kitintale, na przedmieściach Kampali, mieszka w szkolnym internacie. Zaangażował się w zajęcia baseball'owe. Trener mówi, że Hussein ma talent. Bierze też udział w próbach szkolnej orkiestry, grając na bębnie. Od lutego 2012 uczy się w klasie 7. W listopadzie br. ukończy szkołę podstawową. 


SAMUEL BUKENYA

Kiedy go poznaliśmy miał 14 lat (2009) i od 3 lat mieszkał na ulicy

Charakterystyka:

Gdy go poznaliśmy rzadko się uśmiechał i w ogóle nie mówił po angielsku. Rozmawialiśmy z nim przez Stevena. Bardzo nieśmiały i zamknięty w sobie, trzymający się na uboczu. 

Sytuacja rodzinna:

Samuel dorastał z ciotką. Od niej dowiedział się o śmierci ojca. Był wtedy bardzo mały. O mamie nic nie wie. Ciotka pracowała na roli, uprawiała fasolę, casavę i ziemniaki, by potem je sprzedać. Dzięki temu mogła kupić rzeczy potrzebne do domu, takie jak mydło, świeczki, parafina i leki.Pewnego dnia Samuel i jego starszy brat postanowili odwiedzić swoją krewną mieszkająca w Kampali. Ciocia zgodziła się na tę podróż. Dała starszemu z braci pieniądze na transport. Kiedy chłopcy przybyli do stolicy, brat Samuela zniknął. Jedenastoletni chłopiec został sam w ogromnym mieście. Nie znał Kampali, był tu pierwszy raz. Nie wiedział, gdzie mieszka jego ciocia. Nie znalazł się nikt, kto chciałby mu pomóc. Zamieszkał na ulicy. Aby przeżyć zaczął zebrać. Często chodził spać głodny, wybierał jedzenie z restauracyjnych śmietników. Nocą dołączał do innych dzieci z obawy przed dorosłymi mieszkającymi na ulicy, którzy wiedząc, że dzieci mają pieniądze, napadali na nie podczas snu.

Któregoś dnia Samuel został aresztowany, było to w czasie wizyty Królowej Anglii w Ugandzie (styczeń 2008), gdy władze miasta próbowały "oczyścić" ulice Kampali z żebrzących ludzi. Samuel i inne dzieci zostały przewiezione do wiezienia dla młodocianych. Życie tu było bardzo ciężkie. Po kilku tygodniach Samuelowi i jego kolegom udało się uciec. Chłopcy wracali piechotą do Kampali dwa dni. Gdy w sierpniu 2008 Samuel odnalazł swoją rodzinną wioskę położoną kilka kilometrów od miasteczka Hoima, wszyscy sąsiedzi witali go tak jak gdyby powstał z martwych. Ciocia myślała, że Samuel nie żyje. Nie mogła uwierzyć, że jej bratanek jest cały i zdrowy i właśnie rozpoczął naukę w szkole. Do późnych godzin nocnych, mieszkańcy wioski pozbawionej elektryczności, przychodzili ze świecami do chaty cioci Samuela, by powitać chłopca. To spotkanie wzruszyło wszystkich.

Obecna sytuacja:

Samuel jest w projekcie od sierpnia 2009 r. Obecnie uczy się w Kitebi Primary School, ze względów resocjalizacyjnych mieszka wraz z koordynatorem projektu Ekirooto w wynajmowanym przez nas mieszkaniu na przedmieściach Kampali. Uczęszcza do 7 klasy. W listopadzie br. ukończy szkołę podstawową. Uczestniczy w zajęciach grupy taneczno-akrobatycznej. Przełamując swoją nieśmiałość występował dla szkolnej publiczności. Wciąż niestety ma problemy z nauką. 


ALEXANDRIA NINSIIMA 

Charakterytyka:

Ma 16 lat  Mówimy o niej Ola. Bardzo spodobało się jej imię w polskim brzmieniu. Nawet listy podpisuje w ten sposób. Jest bardzo pogodną, miłą i pracowitą dziewczynką. Ma wielu przyjaciół. Pisze wiersze. Skromna, ale jednocześnie wie czego chce od życia. Marzy o ukończeniu szkoły średniej i dostaniu się na studia. Chciałaby zdobyć w przyszłości dobrą pracę, by w ten sposób pomóc swoim bliskim, by żyło im się lepiej.

Ma młodszego brata Aarona. Rodzeństwo wychowuje samotnie mama. Rodziny nie stać na wysłanie dziewczynki do szkoły. Babcia Alex wiele lat swojego życia poświęciła sierotom i dzieciom z ubogich rodzin. Dzięki jej determinacji i pracy wiele ubogich dzieci ukończyło szkołę podstawową a nawet średnią. 

Obecna sytuacja: 

W listopadzie 2010 r. Alex napisała egzaminy kończące szkołę podstawową otrzymując bardzo wysokie oceny. Obecnie dziewczynka uczy się w drugiej klasie szkoły średniej Everlight College Kampala. Ola otrzymuje od nas pomoc w postaci pokrycia części czesnego.


Ola otrzymuje od nas pomoc w postaci pokrycia części czesnego.

RICHARD KALEMBA

Charakterystyka:

Ma 17 lat, jest sierotą. Jeśli uwierzy się w niego, potrafi przenosić góry. Z ostatniej pozycji w klasie, nagle znajduje się w pierwszej 20 uczniów. Jest inteligentny. Ma silny, przywódczy charakter. Choć już nastolatek ma w sobie wiele z dziecka - pogodę ducha, ufność, szczerość. Richard świetnie tańczy. Gra na trąbce w szkolnej orkiestrze.

Sytuacja rodzinna:

Ma dwóch braci, młodszego z nich nie widział od śmierci swoich rodziców. Nie wie co z nim się dzieje. Starszy brat Richarda ma 19 lat. Nie ukończył szkoły podstawowej, aby zarobić na własne utrzymanie pracuje jako naganiacz pasażerów taksówek.

Obecna sytuacja:

Przez rok chłopiec był objęty projektem pomocowym w jednej z placówek misyjnych w Ugandzie. Opuścił to miejsce we wrześniu 2009 r. Richard uczy się w szkole podstawowej - Rev. John Foundation School w Kitintale, na przedmieściach Kampali, mieszka w szkolnym internacie. Chłopiec uzyskuje wysokie wyniki w nauce. Obecnie uczy się w 7 klasie. W listopadzie 2012 r. ukończy szkołę podstawową.


IVAN SSEMANDA

Charakterystyka:

Ma 18 lat. Jest sierotą. Od kiedy pamięta żył na ulicy. Przez 11 lat ulice Kampali były jego "domem". Jest inteligentny, sport jest jego pasją. Założyciel i trener grupy akrobatycznej, z którą zjeździł już sporą część Ugandy podczas kampanii prezydenckiej. Lubi tańczyc, śpiewać, pisze teksty. Marzy o nagraniu piosenki o dziciakach ulicy. W przyszłości chciałby pracować  wsród nich.

Sytuacja rodzinna:

Niewiele pamięta z tego czasu, gdy wychowywał się w rodzinie. Wie, że ma młodszą siostrę. Miała roczek gdy zmarli rodzice. Chłopiec nie zna jej imienia, jego marzeniem jest odnalezienie jej.

"Kiedy byłem mały moi rodzice zmarli. Nie miałem gdzie spać. Sypiałem na ulicach, na werandach sklepów. Jak zdobywałem pieniądze na jedzenie dla siebie? Wykonywałem akrobacje, a ludzie dawali mi pieniądze. To nie były wystarczające pieniądze dla mnie, ale wydawałem je z rozwagą. Dzieci cierpią na ulicach, niektórzy ludzie wymierzają im kary, biją je. Niektóre dzieci stają się złodziejami inne upijają się".

Obecna sytuacja:

W 2008 r. Ivan trafił do placówki misyjnej. W styczniu 2010 r. podjął decyzję o odejściu z niej. Postanowił sam zarobić na siebie i szkołę. Życie bardzo szybko zweryfikowało jednak jego plany.  Dzięki pomocy swoich przyjaciół trafił pod skrzydła naszej fundacji.

Obecnie Ivan uczy się w Kitebi Primary School, ze względów resocjalizacyjnych mieszka wraz z koordynatorem projektu Ekirooto w wynajmowanym przez nas mieszkaniu na przedmieściach Kampali.

Ivan uczy się obecnie w 7 klasie, osiąga wysokie wyniki w nauce. W listopadzie br. ukończy szkołę podstawową.  


 GRACE MARIA NAKINTU I PRECILLA PELAGIA KIWEWESI 

Charakterystyka:

11-letnia Precilla i 9-letnia Grace są siostrami. Bardzo lubią się uczyć, śpiewać i tańczyć. Dziewczynki przyjęły niedawno chrzest podczas którego otrzymały nowe imiona. Grace otrzymała imię Maria, Precilla – Pelagia.


Sytuacja rodzinna:

Dziewczynki urodziły się w Ugandzie w niewielkiej dzielnicy stanowiącej przedmieścia Kampali, zwanej Bbunga. Ich rodzice zmarli z powodu AIDS. Obie były wtedy bardzo małe: Kiwewesi miała 5 lat, a Nakintu 3 latka. Najpierw zmarł ojciec, a potem mama. Po śmierci rodziców dziewczynki zamieszkały z babcią, która zmarła w 2010 roku z powodu kolejnego nawrotu malarii. 

Obecna sytuacja:

Dziewczynki uczęszczają do Monde High Primary School w Wobulenzi. Pelagia chodzi do 3 klasy szkoły podstawowej, Maria do 4 klasy. Dziewczynki od 2011 r. mieszkają w szkole z internatem. Dzięki pomocy jaką otrzymują mogą wychowywać się razem i uczyć w jednej szkole. 


JOSHUA I JOEL BALIKUDDEMBE

Charakterystyka:

Joshua i Joel są bliźniakami, mają po 6 lat. Chłopcy lubią słuchać bajek, bawić się i grać w piłkę. 

Sytuacja rodzinna:

Mieszkają w stolicy Ugandy Kampali. Ich mama jest nauczycielką, ale jej pensja jest bardzo niska. Ojciec bliźniaków stracił pracę dwa lata temu na skutek fałszywych posądzeń i zazdrości – co często się tu zdarza. Mimo ukończenia przez niego szkoły średniej nie mógł znaleźć żadnej pracy w stolicy. Obecnie jest koordynatorem naszego projektu w Ugandzie. Rodzicom nie wystarcza na pokrycie wszystkich kosztów związanych z edukacją chłopców - czesne, zakup mundurków i przyborów szkolnych.  Obecnie chłopcy uczą się w 1 klasie szkoły podstawowej.


 

ALVIN KYAZZE - nowy podopieczny!

Ma 7 lat, obecnie uczy się w klasie 2 szkoły podstawowej. Chłopca samotnie wychowuje ojciec. Wynajmują pokój, bez wygód  na obrzeżach stolicy Ugandy, Kampali. Ojciec wychodzi wcześnie rano, by pracować w polu i przy zwierzętach. Wraca późnym wieczorem, więc Alvin w ciągu dnia musi radzić sobie sam. Często pozostaje bez opieki. Pieniędzy ledwie wystarcza na bardzo skromne utrzymanie. Ojciec wie, jak bardzo ważna w życiu jego syna jest edukacja. Sam nie miał możliwości jej zdobycia. Dlatego, podejmuje wszelkie wyrzeczenia, by móc opłacić  czesne  Alvina. Dzięki determinacji ojca chłopiec ukończył w listopadzie 2011 r. pierwszą klasę.

Dzięki naszemu wsparciu Alvin otrzyma możliwość uczenia się w dobrej szkole, zamieszka w ciągu roku szkolnego w internacie uzyskując w ten sposób szansę na bezpieczne dzieciństwo. Będzie mógł również rozwijać swój talent pod okiem Ivana (również podopiecznego fundacji)- lidera zespołu akrobatycznego, do którego należy Alvin. To właśnie dzięki trosce Ivana zaniepokojonego losem małego  Alvina, spędzającego wiele czasu na ulicy, chłopiec  trafił pod skrzydła fundacji. 



Subskrypcja



KRS: 0000326769
Jesteśmy Organizacją Pożytku Publicznego







Partnerzy